Po pierwsze - Wesołych Świąt : )
Po drugie - jeśli jeszcze nie masz nasionek czym prędzej udaj się do ogrodniczego w którym je mają, lub zamawiaj na allegro! Tytoń wysiany po 15 kwietnia ma w naszym klimacie małe szanse na prawidłowy wzrost i prawdopodobnie nie doczekamy najlepszej jakości liści.
Dla przypomnienia:
- nasionka wysiewamy bezpośrednio na glebę, lub najpierw wrzucamy je do wody na 1 dzień. Osobiście nie zauważyłem różnic...
- utrzymujemy wilgoć ziemi, ale nie robimy bagna
- kiełkujemy, po prostu trzymając doniczki na oknie :)
natomiast...
- nie pchamy paluchów do ziemi, tytoń da sobie rade, szturchanie nie przyśpieszy kiełkowania
- nie trzeba sprawdzać go co 5 minut, niech sobie w spokoju leży
- tytoń to nie ryż, b. dużą wilgotność utrzymujemy do czasu skiełkowania, nie dłużej.
Uprawa tytoniu od nasionka do papierosa. Sadzenie, pikowanie, zbieranie, fermentowanie...
sobota, 7 kwietnia 2012
niedziela, 25 marca 2012
sobota, 31 grudnia 2011
Tytoniowego 2012 roku!
Już za kilka godzin nowy 2012 rok!Warto więc zastanowić się nad kupnem nasion, gdyż wraz z upływem czasu sprzedawcy na allegro i w innych sklepach z roślinami będą próbowali wepchnąć nam jakieś resztki. Osobiście mam jeszcze dużo nasion, ale stwierdziłem, że nie warto ich wysiewać.
Przyczyna jest prosta - nasiona z allegro jak w zeszłym roku były "takie sobie", a nasiona są najważniejsze, gdy chcemy uzyskać najwyższej jakości plon, a na tym właśnie mi zależy. W tym roku zamierzam skorzystać z tzw. seed banku w USA, gdzie przynajmniej będę miał pewność, że jakość nasion będzie odpowiednia, Virginia okaże się Virginią, a Burley, Burleyem :).
Ogólnie internetowy rynek uprawy tytoniu jest o wiele mocniejszy w USA niż w Polsce, uprawa tytoniu w Stanach Zjednoczonych w domowym ogródku staje się coraz częstsza. Wystarczy wejść na pierwszą lepszą stronę o uprawie tytoniu w USA aby przekonać się iż mają oni u siebie mnóstwo odmian tytoniu, a u nas nadal bieda - Burley, Virginia i czasem Bakun, a tak naprawdę nikt nie wie co jest czym, gdyż nasionka często są sprzedawane przez kompletnych ignorantów, ale cóż zrobić.
O ignorancji sprzedawców świadczył, chociażby w zeszłym roku, pierwszy post na moim blogu, gdzie opisałem jak pewien sklep ściągnął sobie zdjęcie mojego tytoniu i dodał jako zdjęcie "swojego" tytoniu "tennessee"...
Osobiście planuję zrobić zamówienie ze strony http://www.thetobaccoseed.com, w czasie wolnym poszukam jeszcze jakichś innych.
Kolejny raz przepraszam, iż nie opisałem całego procesu suszenia i fermentacji, jednak rekrutacja na studia i przeprowadzka o 600km okazała się zajęciem zajmującym wyjątkowo dużo czasu. Tak czy inaczej, gdy uda się z nasionami, w nadchodzącym 2012 roku czeka na was mnóstwo zdjęć z porządnej uprawy wielu odmian tytoniu.
czwartek, 27 października 2011
Koniec
Niestety nie posiadam zdjęć z dalszych etapów produkcji tytoniu, za co bardzo przepraszam. Spowodowane było to przeprowadzką na inny koniec Polski, nie miałem kompletnie czasu na nic, robienie zdjęć przy zajmowaniu się tytoniem niestety nie weszło w mój priorytet.
W każdym razie pamiętam co i jak, w razie pytań proszę pisać w odpowiedziach na ten temat.
W każdym razie pamiętam co i jak, w razie pytań proszę pisać w odpowiedziach na ten temat.
środa, 17 sierpnia 2011
Suszenie pierwszy
Pogoda w końcu dopisuje, tytoń ładnie się suszy. Na strychu chyba jakiś grzyb "lata" gdyż niektóre liście coś złapały. Oczywiście szybko je usunąłem a dziś suszę na zewnątrz w słońcu.
| Wczorajsze zdjęcia... Plamki widoczne w powiększeniu to zaschła ziemia. |
| Virginia z doniczki, trochę za późno zebrana - wyblakła |
| Wolnego suszenia na strychu niestety nie dam rady zrobić, gdyż zamieszkał tam jakiś grzyb. Ostatnia rzecz której mi teraz trzeba to pleśń... |
| Burley |
poniedziałek, 15 sierpnia 2011
Nowe zdjęcia
W końcu jakaś w miarę dobra pogoda dla mojego tytoniu. Dolne liście zerwane. Niestety jakość dolnych nie jest pierwszorzędna ze względu na zimną i deszczową pogodę już na początku uprawy w ogródku, poza tym grad zrobił swoje - dziury w liściach na pewno nie przybiorą pożądanego, złotego koloru.
środa, 10 sierpnia 2011
usterki pogodowe
Po długiej przerwie bez żadnych nowych postów powracam, jednak chwilowo bez zdjęć. Cóż mogę powiedzieć... Pogoda jest do kitu, praktycznie w całej Polsce, a w "moim" Beskidzie Niskim to już kompletna porażka. Dolne liście średnio dają sobie radę z nadmiarem wody, szkodniki również dały o sobie znać.
Po drugie dwa razy w ciągu dwóch dni (10 i 11 lipca) spadł grad robiąc całkiem spore dziury w liściach. Pierwsza klasa to to nie będzie.
Zbiory będą (jak nic nie zniszczy) ilościowo dobre jednak nie sądzę aby jakość była powalająca, chyba ostatnia nadzieja w sosowaniu.
Zdjęcia dodam przy najbliższej okazji (może w piątek)
Po drugie dwa razy w ciągu dwóch dni (10 i 11 lipca) spadł grad robiąc całkiem spore dziury w liściach. Pierwsza klasa to to nie będzie.
Zbiory będą (jak nic nie zniszczy) ilościowo dobre jednak nie sądzę aby jakość była powalająca, chyba ostatnia nadzieja w sosowaniu.
Zdjęcia dodam przy najbliższej okazji (może w piątek)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

